Pełnia, Pełnia i po Pełni.
Pięknie wschodzi miesiączek nad polem moich pradziadów. Krwisty jest. Dzień był bardzo owocny, wszak imieniny Rodzicielki miałem. Telefony tak do niej, jak i do mnie się urywały. Bowiem na falach radiowych łączymy się. Zbliża się nostalgiczny Listopad. Czyli Liści - Opad. Równe dwa lata temu wyruszyłem do ukochanych Niepołomic, za podszeptem Anioła Stróża. Cóż to była za wędrówka! Wędrówka do Raju Bram. Mam naładowane dwa elektroniczne Anioły Stróże, mam herbat zielonych pod dostatkiem i zapas mięty. Inni maja alkohol, inny mają śmierdziuchy. Istoty Nocy wędrują po Płaskiej Ziemi, z Aniołami Stróżami pod rękę. Księga Wiecznej Nocy święci tryumfy, za co Wszystkim Czytelnikom Bóg Zapłać. Remedium na nasze troski: trzymać się wskazówek Niebios i dużo pić wody, dużo pić wody. Ja na ten przykład kawę rozpuszczalną piję tylko lurowatą. A zapas Inki mam też pod dostatkiem. Kiedyś mi się wydawało, że mieszkam przy Okęciu, ale teraz - po pewnych ustawieniach systemowych - mam pod oknem Port Lotniczy Kopenhaga. Prawa Wszechświata: Patrzenie w Oczy, szczere rozmowy oraz to, że pewni Ludzie na swej Drodze nigdy nie powinni się spotkać. Wyrzuciłem z jadłospisu sól i cukier, wszak jak to pewien znajomek bioenergoterapeuta z Grodu Kraka mówił : sól i cukier to największe trucizny. I tak sobie żyjemy na tej Płaskiej Ziemi. Z dnia na dzień z nocy na noc. Noc nas otula. A dla Nas, których kiedyś pochowano za życie - nie wstaje Słońce, lecz ekliptyczny Księżyc. I pewnej nocy wymodliłem rozeznanie: I zapukał Bóg i stanął w progach mego Domu : Mrugnął i powiedział sercem : Jarek , dasz radę. Daliśmy Radę !
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
16 wierszy .
Księga Nocy. - tomik poezji. Kres Nocy. Nie wszystko dla nas stracone. Szukamy szczęścia w łyku kawy. Rośliny nad ranem są oszronion...
-
Kate już na początku sesji zaczęła się pocić, a zwykle następowało to pod koniec. Coraz bardziej cała ta terapia, na którą poszła za nam...
-
Daniela zazwyczaj bywała rannym ptaszkiem. Po odejściu z pracy w Wielkim Mieście - postanowiła oddać się głębokiemu wypoczynkowi w Werowie...
-
Daniela - ranny ptaszek. Mamy piękne lato dwutysięcznego roku. Nasza główna bohaterka porzuciła pracę w korporacji w Wielkim Mieście - i do...
-
W odmętach czasoprzestrzeni. Dworek Na Wzgórzu, rok nieokreślony. Danieli sny były raczej niespokojne. Odkąd porzuciła pracę w korporacji,...
-
źródło zdjęcia:-> Redro.PL Czas biegnie nieubłaganie. Pisanie od roku 2000 "Wielkiego Oczekiwania" powoli dobiega końca. W...
-
Parne, deszczowe lato dwutysięcznego roku. Daniela stara się wysypiać cały czas. Urlop powoli dobiega końca. Zmaga się z rozmaitymi przeciwn...
-
Daniela przebudziła się przed trzecią. O trzeciej piętnaście przejechał radiowóz drogą Na Północ - w stronę starego cholerycznego Cmentarza....
-
Jest początek lipca dwutysięcznego roku. Daniela wzięła bezpłatny urlop, by dojść do siebie po przebojach, jakie zgotował jej szef w korpor...
-
Najpierw dwugodzinny Nocny Spacer pod znakiem Miesiączka w znaku Panny. Potem godzinny już spacer za dnia w pięknej, cudownej mgle uliczkami...
-
Zielarka była wioskową dziwaczką. Urodziła się pewnej mroźnej, grudniowej nocy 1920 roku. Rodzicom wiodło się dość dobrze - byli bowiem zar...
Super Jarku, wrzuć na Kształt Słów. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDobra Irku :)
UsuńBrawo :) ja też się staram mniej kawy pić, chociaż zrezygnować mi z niej ciężko, za bardzo kocham :P ale już piję tylko rano a po południu Inkę :)
OdpowiedzUsuńJa też Inka teraz :)
Usuń